Przejdź do głównej treści strony

Case Farmakonisi or the Right of Water

godzina:
30.09.2016 20:00 Kup bilet
miejsce: Opera Nova
czas trwania: 1h 30 min
przerwa: nie
reżyseria
Anestis Azas
obsada
research i dramaturgia: Martha Bouziouri
scenografia i kostiumy: Eleni Strulia
wideo: Kostas Babis
dźwięk: Panayotis Manouilidis
światła: Cecilia Tselepidi
asystent reżysera: Paraskevi Lypimenou
asystent scenografa: Zaira Falirea


występują: Martha Bouziouri, Vasilis Kukhalani, Aris Laskos, Theano Metaxa, Giorgos Moutafis, Ynus Mohammadi

Spektakl w języku greckim z angielskimi i polskimi napisami
teatr / producent
Athens Festival 2015
kraj
Grecja

Anestis Azas wraz ze swoim zespołem stworzyli spektakl, w którym punktem wyjścia jest tragedia utonięcia jedenastu osób, uchodźców starających się dotrzeć do brzegów Europy w styczniu 2014 roku, niedaleko wyspy Farmakonisi, a punktem dojścia staje się opowieść o Europie zamykającej swoje granice oraz o systemie sprawiedliwości, jakiemu stawiają czoła uchodźcy i migranci.

Farmakonisi to sztuka stworzona w tradycji teatru dokumentalnego, wsparta trwającą parę miesięcy pracą badawczą. Twórcy biorą na warsztat osobiste przeżycia ludzi związanych z tym wydarzeniem i tworzą teatr, który jest czymś pomiędzy rekonstrukcją, a świadectwem dawanym na scenie.
Anestis Azas, jeden z najważniejszych młodych reżyserów w Grecji, ukazał desperację w szczery i radykalnie osobisty sposób. Ateny, czerwiec 2015 roku. Grupa młodych aktorów podejmuje próby do spektaklu o sprawie „Farmakonisi”. Młody syryjski uchodźca został skazany na 145 lat więzienia za spowodowanie śmierci jedenastu ludzi, których przewoził na łodzi w 2014 roku. Wypadek został rzekomo spowodowany przez greckie patrole graniczne. Aktorzy odtwarzają proces, przesłuchują świadków i osoby, które wyszły z tragedii cało; równocześnie okazuje się, że w ich życiu rysuje się niewesoła perspektywa. Zamykane są banki, rozpada się państwo, narasta korupcja, a do wybrzeży przybija 50 tysięcy uchodźców miesięcznie. Staczają ciężką walkę o sprawiedliwość, chociaż nie mają nawet pieniędzy na paliwo. Farmakonisi to dowód na istnienie nadziei wśród greckiego młodego pokolenia, które broni swojej przyszłości i traktuje teatr jako przestrzeń politycznej wolności.

Anestis Azas wraz z aktorką i antropolożką kulturową Marthą Bouziouri pracują nad spektaklem, który, wychodząc od katastrofy na wyspie Farmakonisi, demaskuje instytucjonalne problemy, zarówno greckie i europejskie, stojące za wygodnymi wyświechtanymi hasłami razizmu i ksenofobii w naszym kraju.

Autorka:Matina Kaltaki

 

Dwanaście osób – trzy kobiety i dziewięcioro dzieci – zginęło na morzu w styczniu 2014 roku w okolicy Farmakonisi. Łódź, która przewoziła  ich z Turcji do Grecji wywróciła się do góry nogami w czasie gdy statek greckiej straży przybrzeżnej ją holował. Młody Syryjczyk, któremu szmuglerze ludźmi zlecili pilotowanie łodzi przez nasze wody terytorialne, został uznany za winnego i w tej chwili jest w więzieniu Avlona gdzie odbywa długą karę więzienia.

 

Biorąc za punkt wyjścia tragedię na Farmakonisi, Anestis Azas podążając śladami Rimini Protokoll (założony w 1982 teatr polityczny podejmujący działania performatywne), chciał zająć się gorącymi kwestiami, zwłaszcza w ostatnich latach, dotyczącymi napływu uchodźców i imigrantów do naszego kraju (do Grecji, przyp. red.). „Gatunek ten wymaga dużej ilości badań i dlatego, skoro Martha Bouziour jest antropolożką kulturową i aktorką, która zajmuje się tym problemem od lat, zaproponowałam jej współpracę. Spektakl jest czymś w rodzaju pamiętnika naszych badań, które przeprowadziłyśmy używając w trakcie naszych prac retrospekcji, które zawsze kończyły się konkretnym obrazem w przedstawieniu. To, co ważne jest w tym wszystkim to udział „specjalistów” (świadków, uczestników, przyp. red.), którzy oferując swoją wiedzę na konkretne tematy, poszerzają ramy przedstawianego problemu. Staramy się by dramaturgia poruszała się w obu kierunkach, mówiącx metaforycznie, od drzewa do lasu i w odwrotnym kierunku, od lasu do drzewa, tak aby nie zgubić się w temacie, który jest bardzo skomplikowany, i żeby zwrócić uwagę na jego istotne aspekty w najlepszy możliwy sposób” mówi reżyser.

 

Martha Bouziouri dodaje: „Ten konkretny przypadek na Farmakonisi zakończył się wyrokiem skazującym 19-letniego Syryjczyka, którego uznano za „przemytnika”- zrobiono go kozłem ofiarnym. Dlatego w spektaklu tropimy przesłanki, na podstawie których ten człowiek został skazany. I wtedy pojawiają się „specjaliści”, rozwijają temat, pokazują, że jest to zjawisko powszechne, zadajemy pytania o to: kim są przemytnicy ludzi, jakie potrzeby zaspokajają, jakie jest prawo, i jakie sankcje są nakładane i jak niesprawiedliwe są kary dla osoby (zazwyczaj samej bedącej uchodźcą lub imigrantem), której zlecają kierowanie łodzią przedsiebiorcy-przemytnicy”.

 

Dwóch z tych uchodźców, którzy zostali znalezieni w łodzi podczas tego konkretnego przypadku, pojawia się w trakcie przedstawienia (wideo). Dziś jeden z nich mieszka w Norwegii i składa zeznanie na Skypie. Drugi z nich jest młodym mężczyzną, który został skazany jako przemytnik ludzi, ponieważ przypadła mu rola nawigowania tą feralną łodzią. Dziś znajduje się w poprawczaku w Avlonie ponieważ – zważywszy na fakt, że w momencie katastrofy morskiej miał 19 lat, czyli był niemal nieletni – uznano to za okoliczność łagodzącą wziętą pod uwagę podczas wydawania wyroku. Anestisowi i Marcie udało się go odwiedzić dopiero po trzech miesiącach, głównie z powodu biurokratycznych procedur.

 

Istnieją poza tym trzy bazowe wywiady z osobami, które miały coś wspólnego z tym wypadkiem, ale każda z nich przyjmuje odrębne postawy. „Są one przedstawiane przez aktorów, ponieważ dotyczą danych poufnych osób, z którymi rozmawiałyśmy prywatnie i które nie życzyły sobie być nagrywanymi, nie chciały zeznawać osobiście, ani też nie chciały wziąć udziału w spektaklu. Pierwsza osoba ze względu na poufność sądową (pracownik sądowy w tej konkretnej sprawie), druga związana jest tajemnicą lekarską (wywiad z psychiatrą, który udzielał wsparcia psychologicznego osobom, które doświadczyły psychicznej traumy skutkiem katastrofy), a trzecia osoba i jej kwestia dotyczy poufności greckiej straży przybrzeżnej (starszy oficer służby przybrzeżnej informuje nas o tym, jak traktowani są uchodźcy i imigranci docierający łodziami do wód terytorialnych Grecji)”.

 

W materiale pokazywanym podczas spektaklu wykorzystano także nagrania wideo z wywiadami: z prawniczką i działaczką polityczną, Ioanną Kourtovik oraz z Marią Papamina, także prawniczką z NGO, greckiej Rady do spraw Uchodźców, zajmującą się problemami łamania praw człowieka w przypadku uchodźców i imigrantów.

 

„Dwie osoby pojawią się na scenie jako specjaliści i spodziewamy się, że i trzecia się zgodzi, niemiecki działacz, który będzie mówić o konkrertnym wymiarze globalnego problemu. Jednym z nich jest fotograf Giorgos Moutafis który śledzi „kwestię uchodźców” od ośmiu lat, a drugim jest Yonous Muhammadi, afgański prezes Greckiego Forum Uchodźców, który sam ma osobiste doświadczenia jako imigrant, i miał bliski kontakt ze sprawą na Farmakonisi. Poprosiliśmy ich o udział w spektaklu w celu wprowadzenia tematu, ponieważ konsekwencje w związku z ta sprawą doprowadziły do zmian w oficjalnej polityce i wstrzymały stosowanie deportacji wobec osób, którym w ich kraju groziłoby prześladowanie. Poza tym sprawa została przekazana do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, a ostateczny werdykt jest w toku”, mówi 37-letni reżyser.

 

Pytam Martę i Anestisa czy jest uczciwe i na ile jest uczciwe mówić o rasizmie i ksenofobii w Grecji, która w ostatnich latach – bedąc pierwszym krajem wjazdowym – znalazła się w oku cyklonu olbrzymiego przemieszczania się ludności,  skoro w liście otwartym ze swoją rezygnacją z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), Yascha Mounk, wykładowca nauk politycznych na Harvardzie, potępia niemożliwe do zaakceptowania metody jakimi posługują się Niemcy w traktowaniu imigrantów i osób z prośbą o azyl: nielegalni imigranci nie są akceptowani w niemieckich szpitalach, nawet jeśli są poważnie chorzy, potępia też najnowsze przepisy, które nazywają imigrantów „przestępcami”.

 

Marta odpowiada: „Jest to ogromny problem, który nie dotyczy oczywiście tylko Grecji. Jest on większy w naszym kraju, ponieważ mamy związane ręce i nogi umowami międzynarodowymi, takimi jak konwencja dublińska, która określa zasady traktowania uchodźców/imigrantów. Ponadto, istnieją kraje europejskie, które nie chcą dzielić obciążeń związanych z uchodźcami, bo bardzo wygodne jest, że to głównie kraje wjazdowe ponoszą wydatki. Ta hipokryzja jest niewiarygodna. Nie zapominajmy, że w kwietniu ubiegłego roku został opublikowany unijny plan dotyczący systematycznego wykrywania, konfiskaty i niszczenia łodzi przed ich ponownym wykorzystaniem do przemytu ludzi – innymi słowy mówimy o absolutnej hipokryzji. Europa organizuje spotkania i ustala, że problem zostanie rozwiązany, jeżeli łodzie będą zniszczone!”

 

Anestis dodaje: „Można pójść dalej, istnieje ogromne lobby przemysłu zbrojeniowego, który czerpie zyski w przypadku wojny toczonej na terenie danego kraju albo między dwoma państwami, i w ten sposób uniemożliwia trwałe rozwiązanie problemu. Kwestia „uchodźcy” oznacza „biznes”. Zobacz, na przykład, ile pieniędzy przekazano na militaryzację i ochronę granic – jest to o wiele więcej niż to co wydano na rozwiązanie problemu uchodźców/imigrantów”.

 

Pytam Martę i Anestisa, jaki cel chcą osiągnąć tym przedstawieniem.

 

Marta: „Powiedzmy, że jeśli główna narracja łączy kwestię imigrantów z powstaniem Partii Ludowej Złoty Świt i z poczuciem ksenofobii, to naszym celem jest wyróżnienie naważniejszych przyczyn, ukazania niesprawiedliwości, które są zakorzenione instytucjonalnie i które represjonują najsłabsze grupy społeczne, które nie pozbawione są praw do życia, mobilności, bezpieczeństwa, i które stają się automatycznie ofiarami różnych form przemocy i nie mają dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Wystarczy wziąć pod uwagę, że sądy terenowe wydają wyroki na podstawie jednego argumentu – uchodźcy nie są wiarygodni, ponieważ mają interes by uzyskać pobyt w Grecji. W jaki sposób podstawowe prawa człowieka mogą być chronione, skoro instytucje są tendencyjne od samego początku? Zrozumienie mechanizmu, który utrzymuje ten problem jest ważnym krokiem w kierunku jego rozwiązania”.

 

Anestis: „W dzisiejszych czasach artysta jest również badaczem. Jeśli nasz świat, nasza teraźniejszość jest określana przez jakieś narracje, zwykle powierzchowne i jednowymiarowe, to nasza forma narracji ma na celu uzupełnić obraz ogólny aby ukazać jego mało znane aspekty a nawet ten obraz anulować. To właśnie staramy się osiągnąć w tym przedstawieniu, ktore robimy od kilku lat z Prodromosem Tsinikorisem, aktorem i reżyserem. W tym konkretnym przypadku, pokazujemy, że sposób w jaki społeczeństwo traktuje najbardziej bezbronnych ludzi pokazuje poziom jego kultury. Chcemy rzucić światło na mroczne sprawy bo chcemy żyć w lepszym świecie. Masz rację, kiedy mówisz, że publiczność, która będzie uczestniczyć w spektaklu składa się głównie z osób, które są oczytane, ciekawe, wrażliwe na tematy, którymi się zajmujemy. Jednakże przedstawienie które wystawiamy jest częścią walki o utrzymanie i rozszerzenie demokratycznych praw. Jednym z nich jest możliwość dyskusji o tych trudnych tematach w sferze publicznej. Teatr jest częścią sfery publicznej i to jest dokładnie to z czego on może zrobić użytek. Oprócz tego, ta sztuka i tekst, który został napisany ma także wartość dokumentu historycznego. Gdy Brecht napisał na emigracji Strach i nędza III Rzeszy o tym, co się dzieje w jego kraju, nie był w stanie powstrzymać nazizmu. Jednak aż do dziś sztuka ta stanowi dowód historii tamtych czasów.