Przejdź do głównej treści strony

Scena spraw międzynarodowych. Rozmowa o Festiwalu Prapremier

Teatr może dołożyć cegiełkę do tego, co się dzieje na świecie, jeśli będzie ważnym miejscem debaty na temat przyszłości. Nie chcemy nurzać się w odmętach problemów, ale odkrywać, których zmian możemy dokonać sami. Rozmowa z Pawłem Wodzińskim i Bartoszem Frąckowiakiem.

Marta Leszczyńska: Co o kryzysie mogą nam powiedzieć artyści podczas Festiwalu Prapremier, czego nie powiedzą politycy?

Paweł Wodziński: Udowadniają, że jako społeczeństwo mamy problem z postrzeganiem i opisem rzeczywistości. Nasza świadomość jest fragmentaryczna. Wciąż trudno nam dostrzec, że ogniska konfliktów w Europie, wydawałoby się odseparowanych od siebie, w gruncie rzeczy zawsze były ze sobą powiązane i niosą nie lokalne, a globalne konsekwencje.

Przykład?

Bartosz Frąckowiak: Konflikt w Syrii. Zaczął się od suszy, która spustoszyła pola uprawne. Setki sunnitów przeniosły się więc do nadmorskich miast, zdominowanych przez mniejszość alawicką. Sytuację zaostrzył błędny program ekonomiczny Asada, wspierany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. I to doprowadziło do dekonstrukcji państwa, będącego dotychczas głównym dostawcą żywności na Bliskim Wschodzie. I masowej migracji. Grecja też jest świetnym przykładem na to, że nic w dzisiejszym świecie nie dzieje się w oderwaniu.